Trudne okolice

Złe nawyki żywieniowe przyczyniają się do odkładania na naszym ciele tkanki tłuszczowej. Wałeczki tłuszczu wypływające latem z kostiumu kąpielowego mogą odebrać nam radość z plażowania i zacząć spędzać sen z powiek. Co wtedy zrobić?
lek. med. estetycznej Piotr Drozdowski, CTL

Pierwszy krok w kierunku przywrócenia równowagi to odpowiednia dieta i regularne


ćwiczenia fizyczne. Niestety, są okolice naszego ciała, które pozostają nieczułe na podejmowane przez nas wysiłki. Wynika to z faktu, że w pewnych obszarach tkanka tłuszczowa jest mało aktywna metabolicznie, a w pobliżu nie występują duże mięśnie, których aktywność mogłaby pomóc w spaleniu zbędnych kalorii. Te „trudne” okolice to: podbródek i szyja, przyśrodkowa i tylna powierzchnia ramion, okolica lędźwiowa, wokół pępka, przyśrodkowa i zewnętrzna powierzchnia ud, przyśrodkowa powierzchnia kolan. Jakkolwiek pieszczotliwie by owych depozytów tłuszczowych nie nazwać („motylki”, „bryczesy”, „chomiczki”), ich oswojenie i polubienie jest trudne, a atrakcyjności dodawały one paniom jedynie w czasach Rubensa.

Co zatem można zrobić, aby nadać naszemu ciału wymarzony kształt? Jak zwykle z pomocą przyjdą medycyna estetyczna i chirurgia plastyczna. Oferują one pełną gamę zabiegów korygujących niedoskonałości – od mało inwazyjnych, na dużych zabiegach operacyjnych kończąc. Każda z metod ma oczywiście swoje wskazania, przeciwwskazania oraz możliwy zakres działania terapeutycznego.

Każdy zabieg redukujący zlokalizowany nadmiar tkanki tłuszczowej (a nie wyszczuplający!) powinien być poprzedzony konsultacją dietetyka oraz psychologa. Jedynie w ten sposób można zoptymalizować wynik leczenia oraz zapewnić jego utrzymanie się w czasie. Pamiętać należy, że redukcja nadmiernego nagromadzenia tkanki tłuszczowej nie jest „plasterkiem na sumienie” w kontekście nietrzymania diety. Takie podejście prowadzić może bowiem do katastrofalnych skutków, polegających na niezrównoważonym przybieraniu wagi w obszarach niepoddanych zabiegom, z zachowaniem relatywnie szczupłych, zoperowanych okolic. 

Pierwszym rodzajem zabiegów redukujący zlokalizowany nadmiar tkanki tłuszczowej jest lipoliza iniekcyjna (ostrzykiwanie), działająca nie tylko na objętość tkanki tłuszczowej, ale również na stopień napięcia skóry.

Charakteryzuje się niskim stopniem inwazyjności, przystępną ceną oraz rzadkim występowaniem poważnych powikłań. Zabieg polega na podskórnym podaniu roztworu dezoksycholanu sodu, który niszczy błony komórkowe komórek tłuszczowych. Ich zawartość uwalnia się do przestrzeni międzykomórkowej, a następnie jest wchłaniana przez układ limfatyczny i żylny. Do uzyskania pełnego efektu konieczne jest jednak wykonanie serii zabiegów (minimum 4-5), a stopień obkurczenia skóry nie zawsze jest satysfakcjonujący.
Po każdej sesji lipolizy iniekcyjnej występuje nasilony obrzęk, zaczerwienienie i dolegliwości bólowe. Zaletą metody jest możliwość stopniowego uzyskania pożądanego efektu i jego kontrolowanie przez pacjenta. Ograniczeniem natomiast rozległość okolicy poddawanej terapii. Lipoliza iniekcyjna najlepiej sprawdza się w małych lokalizacjach np. na podbródku, ramionach, talii, przyśrodkowej powierzchni ud.
W razie konieczności zredukowania tkanki tłuszczowej na większej powierzchni, zastosowanie znajdują inne, bardziej inwazyjne metody.

Jedną z nich jest liposukcja, czyli usuwanie nadmiaru tkanki tłuszczowej przy pomocy kaniul z podciśnieniem. W zależności od zastosowanej metody wspomagającej samo podciśnienie, wyróżniamy tradycyjną liposukcję, liposukcję wspomaganą wibracjami, laserem, ultradźwiękami, strumieniem wody pod wysokim ciśnieniem lub infradźwiękami.
Zabieg wykonywany jest w sedacji i znieczuleniu nasiękowym miejscowym (tzw. tumescentnym) lub podpajęczym. Ważniejsze od samej odmiany liposukcji jest odpowiednie określenie wskazań, ryzyka wystąpienia powikłań, należycie staranne wykonanie samego zabiegu oraz – co bardzo istotne – przestrzeganie przez pacjenta zaleceń po liposukcji, dotyczących noszenia ubrania uciskowego, zmiany opatrunków, unikania nadmiernego wysiłku i podejmowania ćwiczeń fizycznych przez pierwsze 2-3 tygodnie.
W renomowanych ośrodkach chirurgii plastycznej, liposukcja jest jedynie częścią planu leczenia, obejmującego zalecenia dietetyczne, ćwiczenia, zabiegi fizykalne oraz drenaże limfatyczne wprowadzane już od 2-3 doby po zabiegu. Chociaż zazwyczaj do pełnej sprawności pacjent wraca już po kilku dniach od zabiegu, to lista powikłań tego – bądź co bądź – chirurgicznego zabiegu, jest dość długa. Niektóre objawy uboczne, chociaż niezagrażające zdrowiu i życiu, mogą towarzyszyć pacjentowi przez wiele tygodni.

W sytuacji, gdy mamy do czynienia nie tylko z nadmiarem tkanki tłuszczowej, ale również z nadmiarem wiotkiej skóry, aby uniknąć efektu „skórzastego wora”, należy skorzystać z tradycyjnej techniki chirurgicznej. Plastyka skóry może być wykonana w każdej okolicy, w której występuje jej nadmiar, najczęściej jednak dotyczy brzucha (abdominoplastyka). Często łączy się ją z liposukcją, co optymalizuje efekt zabiegu. Przebieg pooperacyjny jest dłuższy niż w przypadku samej liposukcji, a do pełnej sprawności można wrócić po kilku tygodniach. Blizna po zabiegu jest mało widoczna, zazwyczaj maskuje się ją bielizną. Jest kilka rodzajów cięć stosowanych w abdominoplastyce - ważne jest, aby dobrać je do warunków fizycznych pacjenta oraz jego preferencji odnośnie noszonej bielizny. W trakcie operacji zachowuje się pępek, wszywając go w tym samym miejscu, w którym znajdował się przed zabiegiem. Istnieje wiele technik umożliwiających jego plastykę, aby był zgrabniejszy i proporcjonalny w stosunku do „nowego” brzucha.

Współczesna medycyna i chirurgia estetyczna dają wiele możliwości walki z niechcianą tkanką tłuszczową. Nie zapominajmy jednak, że nie ma skutecznej metody pozwalającej bezkarnie ulegać pokusie obżarstwa, i że z pewnymi obciążeniami genetycznymi można wygrać jedynie przy pomocy silnej woli.